Zapomniany geniusz

Nazywano go "polskim Edisonem". Jego wynalazki kradli fabrykanci z całej Europy. Na jego odkryciach bazuje dziś przemysł fotograficzny i filmowy. Był najwybitniejszym polskim wynalazcą wszechczasów. Dziś jego imię skrywają mroki ludzkiej niepamięci...

Jan Szczepanik urodził się we wsi Rudniki opodal Krosna. Pochodził z biednej wiejskiej rodziny. Jedyną szansą zdobycia wykształcenia, było dla niego ukończenie seminarium dla wiejskich nauczycieli. W wieku niespełna dwudziestu lat, rozpoczął pracę w rodzinnych stronach. Braki wiedzy nadrabiał, czytając literaturę i czasopisma naukowo - techniczne. Korespondował też z licznymi wynalazcami.

Okolice Krosna w ostatniej dekadzie XIX wieku były jednym z największych na świecie zagłębi tkackich. Produkowano tu wzorzystą tkaninę żakardową. Barwne materiały powstawały w niewielkich chałupniczych warsztatach i małych rodzinnych fabryczkach. Tkanie żakardu wymagało zastosowania specjalnych tekturowych szablonów. Przygotowanie jednego trwało kilka tygodni. Szczepanik postanowił usprawnić pracę tkaczy. Zbudował urządzenie działające na zasadzie dzisiejszego skanera lub kserokopiarki. Specjalny czytnik badał wzór i przetwarzał go na szereg impulsów elektrycznych. Te trafiały do maszyny dziurkującej. Przygotowanie szablonu trwało teraz zaledwie 40 minut! Wynalazkiem zainteresowało się Towarzystwo Tkackie, ale próby jego wdrożenia napotkały opór. Producenci żakardu bali się, że gdy produkcja będzie łatwiejsza, jego cena, a tym samym ich zyski, spadną. Szczepanik przeniósł się do Wiednia. Tam doskonalił swoje kolejne wynalazki. Zbudował płytkę, przetwarzającą obraz na impulsy elektryczne. Zaproponował wykorzystanie tego urządzenia dla przesyłania po kablu telefonicznym najświeższych wydań gazet z Ameryki do Europy. Dopiero po śmierci wynalazcy ostrzeżono ogromne możliwości tego wynalazku. Pracował też nad telewizją. Był w stanie przesyłać mocno niewyraźny obraz z kamery do specjalnego projektora. Stworzył też żarówki własnej konstrukcji, oraz fotokomórkę. Ten ostatni wynalazek uznał jednak za nikomu nie przydatną ciekawostkę. Ponownie odkryto ją dopiero w latach sześćdziesiątych.

Jan Szczepanik był też twórcą pierwszej w dziejach skutecznej kamizelki kuloodpornej. Wykorzystując swoją wiedzę z dziedziny tkactwa produkował specjalną grubą tkaninę jedwabną. Pocisk, uderzając w nią, zrywał liczne nitki splotu, sam jednak wytracał energię. Kamizelka chroniła ciało nie gorzej, niż dzisiejsze. W 1901 roku pancerz produkcji Szczepanika uratował życie hiszpańskiemu królowi Alfonsowi XIII. Uzyskane fundusze pozwoliły wynalazcy na kolejne eksperymenty.

Na przełomie wieków, dwaj Polacy - Jan Szczepanik i Franciszek Rychnowski, opracowali metody pozwalające na robienie kolorowych fotografii. Kolorowe zdjęcia znano już wcześniej. Wykonywano je specjalnym aparatem fotograficznym wyposażonym w trzy obiektywy i kilka filtrów barw. Gotowe fotki można było obejrzeć za pomocą potężnej maszyny. Na czym polegała metoda Rychnowskiego, nie bardzo dziś wiadomo. Szczepanik uzyskał lepsze wyniki dzięki wynalezionemu przez siebie systemowi płowienia związków srebra. Metodą prób i błędów (wykonał około 100 tysięcy doświadczeń chemicznych), zdołał wreszcie wyprodukować kolorową kliszę i specjalny papier do robienia barwnych odbitek. Uruchomił niewielką wytwórnię w Szwajcarii. Jednak ciągle prześladował go pech. Zamówień miał mało, brakowało pieniędzy na reklamę, ktoś sabotował produkcję. Wreszcie fabryczka splajtowała. Szczepanik zabrał się za robienie kolorowych filmów kinowych. Powrócił do wcześniej zarzuconej metody. Jego kamera nagrywała film na taśmie czarno-białej z użyciem trzech filtrów eliminujących podstawowe barwy. Następnie specjalny projektor mógł odtworzyć z tej taśmy film w kolorach naturalnych. Niestety, aparatura była stosunkowo droga... Choć filmy wzbudziły zachwyt publiczności, żadne kino nie zdecydowało się na jej zakup. Jan Szczepanik zmarł w 1926 roku.

Już w 1928 roku firma Kodak zastosowała technologię Szczepanika w produkcji własnych kolorowych klisz do aparatów. Podobny los spotkał tez inne jego odkrycia. Producenci kserokopiarek, skanerów, fotokomórek, faksów, czy kamer video przywłaszczyli sobie wynalazki naszego rodaka, jego samego skazując na zapomnienie.

MENU

Artykuły

Aborcja –
wybór większego zła


Eutanazja –
list do początkujących socjalistów


Polaku, dlaczego przestałeś czytać?

Euronorma naszej działki

Teraz wiesz, ile zjesz!

Z książką w dłoni

Sam Ogon

Z maszynopisem w ręce

A imię jego czterdzieści i cztery...

Sherlock Holmes w Polsce

Warszawiak z wyboru

Zapomniany geniusz

Emigracja na Marsa?

 

Zajrzyj koniecznie:

www.upr.org.pl

Unia Polityki Realnej

www.pilipiuk.valkiria.net
Oficjalna strona A. Pilipiuk

© Copyright 2005 by Paweł Wiliński
Wszelkie kopiowanie bez zgody autora zabronione.
Design by Paweł Wiliński